Nasze początki

Po wielu latach nieobecności piłka ręczna wróciła do sali i na boisko sportowe w Lubrzy. Roczniki 1998 i 1999 są obecnie najbardziej aktywne w propagowaniu tej dyscypliny sportu. Zarówno chłopcy jak i dziewczęta uczą się gry zespołowej jaką jest piłka ręczna podczas zajęć i wyjazdów na mecze, turnieje towarzyskie i  ogólnopolskie.  Obecnie prym w wyjazdach i grach na turniejach ogólnopolskich wiedzie rocznik 1999 dziewcząt. Ich zaangażowanie i praca na treningach przynoszą wymierne efekty w postaci pucharów i nagród, które otrzymują na turniejach. Na początku było ciężko, dziewczynki uczyły się podstaw gry. Na turniejach z  rok lub 2 lata starszymi koleżankami dostawały lekcje jak grać. Turniej w Szczecinie miał pokazać gdzie jesteśmy z naszą grą. Umożliwił nam sprawdzenie swoich umiejętności w starciu z rówieśniczkami.

 Okiem jednej z nas.

 Mecze wypadły bardzo dobrze, były niezapomniane emocje i końcowe zwycięstwo. Choć bez medali, ale z pamiątkowymi koszulkami i innymi nagrodami wróciłyśmy do Lubrzy bardzo radosne.

Zuzia odbiera puchar za I miejsce na Mikołajkowym turnieju w Szczecinie

my

Cała nasza paczka. O nie! Brak trenerki i trenera! Jesteśmy uczennicami klasy IV – choć widać  na zdjęciu niektóre osoby z klasy V. Grałyśmy w składzie: Paulina Pyś – bramka i dalej Zuzia Kliszcz, Ola Gadawska, Joanna Lewandowska ,Martyna Sienkiewicz, Klaudia Jastrzębska, Natalia Gawron, Marta Obała, Kinga Kaczmarek,Wiktoria Zając. I najważniejsi Ilma Hawran – Kobeszko i na ławce Jan Kaniecki . Jak wstawał było gorąco – nam.

I jeszcze jedno – trzeba rzucać tak jak ona to będzie luzik w „każdym meczu”. Zuśka-nasza najlepsza broń na rywalki. Zasłużyła to ma – nagrodę za super strzelca turnieju i najlepszą zawodniczkę.

Zdjęcie z meczu – rozgrzewka. My leżymy, ona koncentruje się.

Teraz przygotowywałyśmy się do turnieju w Dębnie. Pracowałyśmy nad podaniami i chwytami piłki i jeszcze nad jednym: jak nic nie robić aby wszystko grało. Szybko trener sprowadził nas na parkiet. Ale próbować zawsze trzeba. Uczyłyśmy się jak dobrze grać i wygrywać. Trener – to gość, który nad nami czuwa i odpocząć nie da. Jest fajnie, ciężko, nudno i wesoło, a czas płynie. Już wyjeżdżamy na podbój Dębna. Co nas czeka tego nie wie nikt- zobaczymy! Jedziemy z klasą V, która ma grać w swoim roczniku poraz pierwszy. Plan dla nich – nie być ostatnimi. My mamy nadzieję na medal.  Czy tak będzie …….   czas pokaże. Dębno – miasto, które gości w 4 rocznikach 33 zespoły. W klasie czwartej  jest 9 zespołów, w V  siedem. Gramy i idzie nam  dobrze. Mecz wygrany i przegrany. Jutro walczymy o wejście do pierwszej trójki turnieju – będzie ciężko. Gdy my rozmyślamy o jutrzejszym dniu , nasze koleżenki z klasy piątej rozgrywają swoje mecze. Strach przed przeciwnikiem okazał się silniejszy niż ich gra, no i poległy w pierwszym meczu. Trener miał groźną minę. Ale później mu przeszło. Dzień drugi turnieju to męczarnia po nieprzespanej nocy. Wydawało się, że wszystko jest fajnie, ale nie było. Miałyśmy wygrać tylko jeden mecz  i finały przed nami. Tylko remis z zespołem z którym dwa miesiące temu spokojnie wygrałyśmy. Teraz musimy rzucić dużo bramek dla Szczecina SP-51, no i rzuciłyśmy, ale przeciwniczki rzuciły więcej i one grają o miejsca I – III, a nam zostało rywalizować o miejsca IV – VI. Po przemyśleniu, że jednak warto spać, trzeci dzień należał do nas. Dwa mecze i dwa zwycięstwa. PSP Lubrza – MTS „Fortuna II” Iłów  21 – 5 PSP Lubrza – UKS „ Bellator” Ryjewo 11 – 5

Koniec turnieju, wracamy do domu po trzech dniach bez medalu. Szkoda, IV miejsce jest niezłe, ale…. . Mam nadzieje, że na następnym turnieju damy z siebie dużo więcej i będziemy miały medal.

Teraz coś o naszych koleżankach z klasy V. Grały w składzie: Ada Walczak, Ola Gela, Patrycja Honkisz, Kasia Walczak i Ania Ćwiklińska. Nie miały  łatwych przeciwniczek. Skład ich zespołu uzupełniały nasze koleżanki z klasy IV: Paulina Wilińska, Żaneta Januszkiewicz, Ewa Świderska i Karolina Matelska. Mecze były różne jedne lepsze drugie gorsze, ważne, że nie zajęły ostatniego miejsca o czym mówił trener.

 Jeszcze jedno, jak zwykle Zuzia została królem strzelców całego turnieju! Rzuciła 48 bramek.  Nasze zespoły klasa IV i V otrzymały puchar Fair play.    

Z ostatniej chwili w piątek 5 marca grałyśmy z chłopcami z Sulechowa mecz towarzyski przegrałyśmy dwoma bramkami- trener był zadowolony z gry.

Do naszego zespołu czyli klasy V doszła Natalia Kurkowiak zwana potocznie “Kura” – jest to  wielkie wzmocnienie naszego zespołu.

 Szukamy chętnych do naszej gry. Zapraszamy i ciebie, abyś się z nami poruszała. Przyjdź, zobacz i trenuj. Pozdrawiam!